Piątek, 22.09.2017, imieniny: Maury, Milany, Tomasza

Dębów pamięci żałobny rapsod

Dębów pamięci żałobny rapsod
Ostatnia wycieczka odbyła się nie tak jak zapowiadałem 29 sierpnia, ale 29 lipca. Mam nadzieję, że tylko z powodu tego błędu poza stałymi uczestnikami naszych sobotnich wypadów nikogo z Jaworzna nie było. Tym razem zwiedziliśmy rejon Chrząstówki, gdzie między innymi powstaje Park Przyszłych Mieszkańców. Potem obejrzeliśmy z pewnego oddalenia energetycznego kolosa.

Tworząc park

Tworzenie wspomnianych na wstępie parków nie jest nową ideą. Co prawda tutaj chodzi o przeciwstawienie się Polskiej Masakrze Piłą Mechaniczną, ale warto wiedzieć, że w wielu krajach na pamiątkę urodzin nowego obywatela sadzi się drzewo. Są kraje, gdzie sadzi się ich nawet więcej, tak, aby gdy drzewa i obywatel dorosną miał on możliwość ich ścięcia na własne potrzeby. Ideą parku jest niewątpliwie wiecznie trwanie posadzonego drzewa. W każdym razie na pewno powinno przeżyć swojego patrona. Jakby na to nie patrzeć, a zauważyła to Izabella Czartoryska, w całym życiu z dzieciństwa do późnego wieku szczęście obok natury przeznaczone człeku. Powstający tutaj park na razie nie ma wyraźnie zarysowanego stylu. Nie sposób czegokolwiek powiedzieć o dwu rzędach drzew posadzonych na skraju łanu zboża. Gdyby miał to być park w stylu angielskim także należałoby zastosować się do podstawowej rady. Nigdy nie należy spuszczać z oka natury.

Zamierające dęby

Na Chrząstówkę udaliśmy się głównie z powodu informacji o zamierających dębach. Od razu trzeba zauważyć, że stary drzewostan jest z grubsza utrzymywany w stanie prawie naturalnym, co jest godne pochwały. Interesujące nas przyszłe drzewa niczym specjalnym się nie wyróżniają, szczególnie, gdy są w takim właśnie stanie. Po prostu łatwo je przeoczyć. To co tutaj uczyniono, jest moim zdaniem bardzo dobrym przykładem złego przykładu. Zacznijmy od doboru gatunku. Jest nim dąb szypułkowy w odmianie kolumnowej. Podstawowe informacje o tej odmianie znajdziemy na stronie jednej z wiodących krajowych szkółek.

Drzewo to może udatnie naśladować cyprysa, rośnie umiarkowanie szybko. Korona osiąga 3 – 5 m średnicy. Oznacza to, że minimalna odległość pomiędzy dwoma drzewami powinna na etapie sadzenia wynosić co najmniej 10 metrów. To co tutaj uczyniono, nie jest zbyt wielkim błędem. Czasami tworzy się z tej odmiany gęste szpalery o charakterze żywopłotu i pasów wiatrochronnych, które poprzez jej właściwości nie wymagają przycinania. Z drugiej strony trzeba mieć na uwadze to, że każdy imiennik chciałby bez trudu swoje drzewo zobaczyć, więc żywopłot to nie jest dobry pomysł. Bohater tej akcji dobrze znosi miejsca nasłonecznione, ale potrzebuje gleb przepuszczalnych o odczynie kwaśnym lub obojętnym. Tutaj wiosną woda trzyma się długo, a gleba na pewno ma odczyn zasadowy, skoro w podłożu mamy wapienie i dolomity. Te warunki niewątpliwie osłabiły posadzone drzewa. Teraz z kolei poprzez fale upałów wody jest zbyt mało. Po prostu, pozostawiono je samym sobie i skutek jest widoczny, chociaż w powodzi innego zielska trudno dostrzegalny.


Reasumują wybór gatunku o sylwetce cyprysa kojarzącego się z cmentarzami oraz tragedią Katynia nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Osobiście radziłbym użyć drzew z gatunków już występujących w tej okolicy. Może być jesion wyniosły lub lipa drobnolistna. Dodałbym jeszcze grab zwyczajny, a nawet buka pospolitego, które są gatunkami długowiecznymi, potencjalnie naturalnymi dla tego siedliska.

Redakcja Gazety
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe