Sobota, 15.12.2018, imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny

Przy granicy

  • 24.02.2018, 08:15
Przy granicy
O tej porze roku trudno o cokolwiek kwitnącego, zielonego. Pylenie leszczyny to tylko jedna z jaskółek czyniących wiosnę. Zatem na ocieplenie przyjdzie nam poczekać co najmniej do połowy marca, chociaż, jak pisałem ostatnio, śniegu można spodziewać się jeszcze w czerwcu. A teraz to właściwie jesteśmy skazani na uprawianie czegoś w rodzaju paleobotaniki, skoro większość roślin zielnych przekształciła się w suche badyle. Tak było 15 lutego, kiedy dokumentowaliśmy prace na kolei. Tak było przy granicy z Jęzorem, na trawersie centrum handlowego.

Las jako taki
Do lasu porastającym byłą piaskownię, położonym po południowej stronie drogi do Mysłowic zajrzałem po raz trzeci. Było to 21 sierpnia ubiegłego roku, było to 5 stycznia, no i teraz. Generalnie pomijając zmiany sezonowe da się zauważyć pewne prawidłowości. Drzewostan jest rachityczny, ale niezbyt młody, skoro w ubiegłym wieku wyglądał podobnie. Widać grunt mu nie służy. Z drzew dominują sosna zwyczajna, brzoza brodawkowata oraz topola osika. Znaczy się lekka kawaleria powietrzna. Poza tym bywa tutaj dąb szypułkowy, dąb czerwony oraz sosna czarna. To są dominanty. Reszta nie ma większego znaczenia. Dość interesujące jest niższe piętro. Tutaj rozpostarły się krzewy wierzby rokity oraz wierzby piaskowej. Trafiają się borówki czarne oraz borówka brusznica.

Niewielki nieobecny
Aby ocenić jakość tutejszego powietrza, dobrze jest się przyjrzeć pniom drzew. Trzeba po prostu poszukać grzybów zlichenizowanych, czyli porostów. Skład gatunkowy tego, co trafia się na korze świadczy o stężeniu w powietrzu związków siarki. A tutaj na większości drzew nie ma niczego, nawet zielonych glonów. To oznacza najgorszy z możliwych stanów, czyli pustynię porostową. Tu i ówdzie trafiają się niewielkie spłachetki z gatunkami o drobnych owocnikach. Zwie się je liszajec – Lepraria. Poza tym w gruncie także brakowało porostów. A ma to pewne znaczenie, skoro w lasach pomiędzy centrum handlowym a Łubowcem porostów nadrzewnych oraz naziemnych jest sporo. Dominują chrobotki. Trafiła się nawet bardzo rzadka płucnica kolczasta. Tutaj zobaczyłem ją po raz pierwszy. Poza tym porosty o bardzo okazałych owocnikach, takie jak tarczownica bruzdkowana, zobaczymy nawet w Parku Lotników.

Szczypta zieleni
Sporo gatunków roślin przeżywa zimę w stanie zielonym, a nawet kwitnącym. Możemy się o tym przekonać obserwując bratki czy stokrotki. Są jednak rośliny zielne, który jako chwasty czynią podobnie. Tutaj, na przystanku granicznym, po jaworznickiej stronie można obserwować płaty gwiazdnicy pospolitej. W Szczakowej nad śnieg wystawały zielone pędy pokrzywy zwyczajnej. Są także zielone trawy oraz babki lancetowate. Te gatunki swoimi zielonymi liśćmi, tak na wszelki wypadek osłaniają ważne dla przeżycia pączki ulokowane na powierzchni gruntu. 

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe