Piątek, 16.11.2018, imieniny: Edmunda, Marii, Marka

Powrót na Korzeniec

  • 11.04.2018, 14:02
Wiosna ruszyła z cała swoją potencją. Pojawia się coraz więcej kwiatów. Jak to zaznaczyłem w jednym z artykułów coraz trudniej będzie nadążać za nowościami. Trzeba niestety z żalem zauważyć, że osób gorąco witających tę porę roku nie brakuje. Na skraj Korzeńca w dniu 5 kwietnia dotarłem idąc z Byczyny. Przy ulicy Kościelnej zauważyłem spory płat wypalonej trawy i to niemalże naprzeciwko pól, gdzie osiedlono jaworznickie chomiki. Wiele jeszcze rzeczy zauważyłem po drodze, ale Korzeniec jest najważniejszy.

Powitanie przylaszczek

Zachodnią połać wzgórza porasta buczyna. Drzewa nie są zbyt okazałe, ale pamiętam, że kiedy przybyłem w te strony 1 kwietnia 1982 roku także tutaj rosły. Teraz las jest zdobny strzelistymi srebrzącymi się pniami buków pospolitych. W ich cieniu zalega warstwa skołtunionych brązowych liści. Tu i ówdzie pojawiają się zielone liście barwinka pospolitego. Trzeba wejść nieco w głąb lasu, zniżyć się, aby wkrótce zauważyć masy kwitnących przylaszczek pospolitych. Kiedyś po jednej z wycieczek w tę okolicę pojawił się komentarz, że w okolicy mojej działalności przylaszczka jest godna swojego epitetu. Od 2014 roku ten gatunek został usunięty z list roślin chronionych, co nie oznacza, że można go teraz swobodnie zrywać czy wręcz wykopywać. Źle by się stało, gdyby podzielił los jaworznickich sasanek. Obecnie tę roślinę wzięli na warsztat naukowcy. Trwają spory, jak się powinna nazywać i z kim jest spokrewniona. Jedno jest pewne, obowiązująca obecnie nazwa łacińska – Hepatica nobilis długo się nie utrzyma.

Polowanie na mchy

Generalnie wybrałem się w to miejsce, aby na skraju lasu od strony zachodniej zebrać kilka próbek mchów. Zbiór nie jest jeszcze opracowany, ale wygląda obiecująco. W końcu stycznia zauważyłem tam jeden bardzo interesujący gatunek, ale zebrać mogłem go dopiero teraz. Jedno jest pewne, należy do rodzaju różyczkoprątnik – Rhodobryum. Do tej pory z przedstawicielem tego rodzaju na terenie Jaworzna widywałem się tylko w dolinie Żabnika. Gatunek wygląda nieco inaczej, także siedlisko jest odmienne, ale specjaliści jeszcze nie wypowiedzieli się jednoznacznie co to jest. Tak czy owak rzadkość niesłychana w całym zasięgu mojego działania. Pierwotnie byłem przekonany, że to tylko specyficzne pędy rozmnażającego się płożymerzyka.

Kolejnym gatunkiem godnym uwagi jest opończyk – Encalypta streptocarpa. Występuje tutaj nader obficie. W Jaworznie do tej pory spotykaliśmy się na murach cmentarza przy ulicy Chełmońskiego oraz przy pobliskiej ulicy Polowa. Poza tym trafił się na murach przepustu pod linią kolejowa przy przecięciu się z Łużnikiem. Znaczy się kolejny rzadki w skali miasta gatunek.

O wiele częściej widuję merzyka groblowego. Ten gatunek także trafił się w tym miejscu. Jest to gatunek pojawiający się między innymi w kwaśnych buczynach. Tutaj jest to trochę dziwne, zważywszy, że w podłożu skalnym mamy dolomit a na wierzchu zalega less. W jednym z zakamarków natrafiłem jeszcze na kilka kępek mchu z rodzaju zwojek. Generalnie na podstawie zdjęć sądzę, że tylko na skraju znajduje się 10 gatunków. Ile w całym lesie okaże się w toku dalszych badań.

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe