Wtorek, 23.10.2018, imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna

Niedaleko od Galeny

  • 9.05.2018, 08:56
Niedaleko od Galeny
W miniona sobotę powracałem z Miejskiego Ogrodu Botanicznego w Zabrzu. Po drodze musiałem prawie 18 minut czekać na autobus do Chrzanowa. To był wystarczający czas, aby trochę rozejrzeć się po okolicy i cokolwiek udokumentować.

Coś żółtego
Od dłuższego czasu, właściwie niemalże od początku obecnego wieku dokumentuję stan dwóch wierzb białych w odmianie płaczącej rosnących pomiędzy przystankiem a galerią. O tym, że istnieje wola zachowania tych drzew świadczy zamontowane tutaj oświetlenie. Niedawno jedno z nich utraciło połowę korony. Tym niemniej pozostały kikut pokrył się zielonymi gałązkami. Tworzy się nowa korona. Każdy, kto znajdzie chwilę czasu, aby przed lub po zakupach zatrzymać się w tym miejscu, zauważy gigantyczną żółtą narośl. To owocniki żółciaka siarkowego, bardzo morderczej huby. Nie oznacza to jednak, że drzewo jest już skazane na zagładę, chociaż ujawnienie się owocników oznacza, że grzybnia opanowała cały pień. To jak nowotwór z przerzutami, odcinanie owocników nic nie da. Ba, nie pomoże nawet przycięcie pnia. Tym niemniej ten układ ma przed sobą kolejne kilka lat życia, o czym przekonałem się wielokrotnie obserwując podobne sytuacje w różnych miejscowościach, między innymi w Miejskim Ogrodzie Botanicznym w Zabrzu.

Pozostałe towarzystwo
W okolicy posadzono sporo drzew, tak więc jakby co następcy są. Wśród nich na uwagę zasługuje platan klonolistny rosnący w sąsiedztwie przystanku. Na razie jak na możliwości tego gatunku to patyczek. O tym, co z tego może wyrosnąć, można zobaczyć na przykład w Parku Strzeleckim w Krakowie. Na mieście na plantach nie brak innych okazałych osobników tego gatunku. W porównaniu z nimi, ten, który rośnie w parku w Chrzanowie to silny młodzieniec. Tym niemniej właśnie teraz warto zatrzymać się przy tym drzewku, aby obejrzeć jego kuliste, kolczaste owocostany.

Poza tym, pomijając trawy, pod wierzbami wyrasta bniec biały. Żółtymi kwiatami uwagę przyciąga gorczyca polna. Jest jeszcze mniszek zwany potocznie mleczem. Generalnie warunki siedliskowe są tutaj bardzo trudne. Sporo betonu i kamienia, a tam, gdzie nie ma tego, ziemia jest bardzo udeptana. Pomimo tego w tych warunkach niektóre gatunki radzą sobie znakomicie. Tak babka zwyczajna oraz życica trwała tworzą zbiorowisko, które ja nazywam stowarzyszeniem zielonych masochistów. Babce zwyczajnej towarzyszyła babka lancetowata, która teraz wygląda kwitnąco. A poza tym było tutaj sporo koniczyny białej, koniczyny białoróżowej oraz koniczyny łąkowej. To bardzo łatwe do oznaczenia gatunki. Tutaj w jakiś sposób przyczyniają się do użyźnienia gleby. Podobną rolę pełni komonica zwyczajna o żółtych kwiatach. Trawy reprezentuje tutaj wiechlina roczna oraz kostrzewa łąkowa. Są jeszcze trywialne mchy, wśród nich prątnik srebrzysty. Takie zwyczajne miejsce, w sam raz do obejrzenia jak się ma kilkanaście minut do autobusu.

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe