Piątek, 16.11.2018, imieniny: Edmunda, Marii, Marka

Na dzikiej Tarce

  • 8.08.2018, 12:32 (aktualizacja 13.09.2018 12:33)
Na dzikiej Tarce
W poniedziałek 30 lipca zajrzeliśmy na Tarkę. Kiedyś, dawno, dawno temu, w odległym PRL-u, był to tętniący życiem ośrodek wypoczynkowy. To się jednak skończyło i wszystko to upadło. Zapewne kamyczkiem, który ruszył serię niefortunnych zdarzeń prowadzących do stanu obecnego była autostrada. Szum samochodów słychać tutaj, chociaż między stawami a nią istnieje bariera drzew.

Tytułem wstępu
Kiedy ludzie przestali tutaj wypoczywać, przyroda wzięła ten teren we władanie i w związku z tym masowy wypoczynek jest tutaj raczej wykluczony. Na szczęście istnieją pasjonaci, Stowarzyszenie Miłośników Wędkarstwa, dzięki którym po groblach stawów będziemy spacerować bez przeszkód. Poza tym o każdej porze dnia i nocy można podziwiać piękne okoliczności przyrody. Także pora roku nie ma większego znaczenia. Wstyd się przyznać, ale wiele wskazuje na to, że ostatnio osobiście byłem tutaj 4 listopada 2009 roku, kiedy o tym miejscu powstawał film. Wówczas stało jeszcze kilka domków. Tym niemniej dało się zauważyć dziki problem, znaczy się ślady buchtowania dzików w drzewostanach z udziałem dębu czerwonego. 5 czerwca 2008 roku także nakręciliśmy tutaj film. Niestety, obydwa gdzieś się zawieruszyły w zakamarkach You Tube.

Azjatycki najeźdźca
W dniu naszej wizyty moją uwagę przyciągnęły dwa gatunki obcego pochodzenia. Spotkamy je w wielu miejscach ale tutaj zdają się nie razić, chociaż już w skali kraju mają status groźnych najeźdźców zasługujących na staranne tępienie. Zacznijmy od wysokiego badyla o soczystych sztywnych łodygach, lancetowatych blaszkach liściowych oraz okazałych różowych kwiatach. To niecierpek himalajski. Inna nazwa gatunku to niecierpek gruczołowaty. Rodem z Himalajów zachodnich wszędzie tam, gdzie został posadzony czuje się znakomicie i wymyka spod kontroli. Tam, gdzie się pojawia, zmniejsza bioróżnorodność. Dlatego w Polsce znalazł się na liście 20 najgroźniejszych gatunków obcego pochodzenia. Jedyną jego zaletą jest miododajność i pyłkodajność. Przyciąga również motyle. A poza tym to najwyższa zielna roślina jednoroczna spotykana w całej Europie.

Amerykański najeźdźca
Drugi najeźdźca pochodzi z Ameryki Północnej. To pnące z rodziny dyniowatych o kolczastych owocach. Roślina była pierwotnie uprawiana jako gatunek ozdobny, bardzo szybko pokrywający ogrodzenia. Niestety, bardzo szybko wymknęła się spod kontroli. Na początku zapewne jako wyrzutek z ogrodów. Podjęto pewne działania, mające na celu ograniczenie jej upowszechniania. Od 2004 roku nie wolno jej wprowadzać i przemieszczać w środowisku przyrodniczym, a od 2012 roku jej import, posiadanie, prowadzenie hodowli, rozmnażanie i sprzedaż wymagają specjalnego pozwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Generalnie kolczurce to lotto, a walka z nią jest równie skuteczna jak walka z wiatrakami, prowadzona przez sami wiecie kogo. W ogrodach jeszcze się udaje, wystarczy plewić, ale w dzikiej przyrodzie nie będzie łatwo, tak jak z pozostałą dwudziestką.

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe